No i został nam jeszcze makijaż. Wykorzystałam do niego sztuczne rzęsy i intensywne pigmenty z Inglota. Inspiracją była grafika połączona z blaskiem makijaży sylwestrowych, dlatego planowałam wykorzystać brokat, taśmę papierową aby uzyskać równe linie makijażu, suprę niebieską na podbicie pigmentu, czarną suprę oraz niebieski i biały eyeliner.
A teraz parę zdjęć z backstage, i tworzenia makijażu. Muszę się przyznać, że linie które miały być proste nie do końca takie wyszły. Bo wydawało mi się że naklejenie samych taśm papierowych pozwoli mi na uzyskanie równych lini. Jednak niestety tak nie było.
Więc w ramach dobrych rad, jak chcecie uzyskach równe ładne graficzne linie, najpierw wszystko dokładnie sobie wszystko wyliczcie pędzelkiem do jakich punktów należy dociągnąć taśmy, w których punktach powinny się przecinać. To pozwoli wam na uzyskanie efektu równych i graficznych kształtów.
Fot.: Marcin Micuda - www.micuda.pl
Make up.: Martyna Kłos - www.martyna-klos.pl
Modelka: Natalia P.
niedziela, 29 stycznia 2012
c.d. Projektu Eko
Po wielkich trudach z "stelażem/podstawą sukienki" przyszło do tworzenia sukienki właściwej. Wydawało się to nie takie trudne, bo góra (gorset) poszedł mi całkiem sprawnie i szybko. Jedynie co wcześniej siadłam i przemyślałam jakie kształty mogę uzyskać z foli.
Zaczęło się od rurek a skończyło na trójkątach.
Trzeba było się zastanowić jak to wszystko ładnie przymocować do gorsetu, trzymając się względnie projektu:) Na pierwszy ogień poszły rurki.
Mocowanie na początku było katorgą bo wykorzystywałam taśmę przeźroczystą, którą zwijałam w ruloniki naklejałam na sukienkę a następnie naklejałam na to kształty otrzymane z foli. Dopiero później wpadłam na pomysł żeby spróbować wykorzystać klej na gorąco (zaryzykowałam) i w cale nie przepalał mi foli jak zakładałam. Nie ukrywając to skróciło moją pracę niesamowicie.
Na projekcie miały być dodatkowo po bokach ruloniki na wzór strojów indiańskich, jednak podczas tworzenia powstała nowa koncepcja by wykorzystać wcześniej poskładane i klejone trójkąciki. Z trójkącików poukładałam po obu stronach tali kwadraty.
Jak gorset był gotowy trzeba było przejść do tworzenia dołu sukienki. Z pasków folii musiałam zrobić jedną powierzchnię materiałową, którą przymocowałabym do spodu gorsetu i materiału stelażowego. Na początku usiłowałam posklejać pasy foli taśmą klejącą. To jednak nie okazało się dobrym pomysłem bo folia się elektryzowała w stosunku do taśmy i przez to nie mogłam skleić dwóch pasków równomiernie. Dlatego dokładają sobie pracy trzeba było na początku delikatnie złapać obydwie folie klejem do plastiku a dopiero po wyschnięciu można było wykorzystać taśmę klejącą. Po paru godzinach jak wysechł klej można było przymocować folię do gorsetu.
Na końcu została najbardziej strategiczna i czasochłonna część sukienki. Tzn odniesienie do całej koncepcji Eko czyli oprócz drugiego wykorzystania materiału, odniesienie do motywu przewodniego czyli odpadów i materiałów znajdujących się na śmietnisku. Niejednokrotnie materiały opakowaniowe, które po wykorzystaniu produktu z opakowania tracą dla nas jakąkolwiek wartość i stają się odpadami. I własnie takie odpady mogą stać się początkiem czegoś nowego pięknego i niepowtarzalnego. Śmietnisko na którym lądują posegregowane materiały, mogą stać się wielobarwnym wyselekcjonowanym miejscem pełnym inspiracji. I dla mnie właśnie segregacja śmieci stała się podstawią do stworzenia mojej pracy Eko.
Zaczęło się od rurek a skończyło na trójkątach.
Trzeba było się zastanowić jak to wszystko ładnie przymocować do gorsetu, trzymając się względnie projektu:) Na pierwszy ogień poszły rurki.
Mocowanie na początku było katorgą bo wykorzystywałam taśmę przeźroczystą, którą zwijałam w ruloniki naklejałam na sukienkę a następnie naklejałam na to kształty otrzymane z foli. Dopiero później wpadłam na pomysł żeby spróbować wykorzystać klej na gorąco (zaryzykowałam) i w cale nie przepalał mi foli jak zakładałam. Nie ukrywając to skróciło moją pracę niesamowicie.
Na projekcie miały być dodatkowo po bokach ruloniki na wzór strojów indiańskich, jednak podczas tworzenia powstała nowa koncepcja by wykorzystać wcześniej poskładane i klejone trójkąciki. Z trójkącików poukładałam po obu stronach tali kwadraty.
Jak gorset był gotowy trzeba było przejść do tworzenia dołu sukienki. Z pasków folii musiałam zrobić jedną powierzchnię materiałową, którą przymocowałabym do spodu gorsetu i materiału stelażowego. Na początku usiłowałam posklejać pasy foli taśmą klejącą. To jednak nie okazało się dobrym pomysłem bo folia się elektryzowała w stosunku do taśmy i przez to nie mogłam skleić dwóch pasków równomiernie. Dlatego dokładają sobie pracy trzeba było na początku delikatnie złapać obydwie folie klejem do plastiku a dopiero po wyschnięciu można było wykorzystać taśmę klejącą. Po paru godzinach jak wysechł klej można było przymocować folię do gorsetu.
Na końcu została najbardziej strategiczna i czasochłonna część sukienki. Tzn odniesienie do całej koncepcji Eko czyli oprócz drugiego wykorzystania materiału, odniesienie do motywu przewodniego czyli odpadów i materiałów znajdujących się na śmietnisku. Niejednokrotnie materiały opakowaniowe, które po wykorzystaniu produktu z opakowania tracą dla nas jakąkolwiek wartość i stają się odpadami. I własnie takie odpady mogą stać się początkiem czegoś nowego pięknego i niepowtarzalnego. Śmietnisko na którym lądują posegregowane materiały, mogą stać się wielobarwnym wyselekcjonowanym miejscem pełnym inspiracji. I dla mnie właśnie segregacja śmieci stała się podstawią do stworzenia mojej pracy Eko.
środa, 18 stycznia 2012
Projekt Eko czyli Gaja Zielona Ziemia by Martyna
Najmocniej przepraszam tych, którzy tutaj zaglądają za brak postów.....ale ostatnio pochłonęło mnie trochę innych spraw i wyszło jak wyszło, że nie było postów:) Ale jak to z noworocznymi postanowieniami jest ich sporo ale jedno z ważniejszych to to żeby regularnie pisać:)
Więc jak sam temat mówi....nadszedł czas mojego pierwszego zaliczenia w Wyższej Szkole Artystycznej......hmmmmm jest już jutro więc czeka mnie długa noc dzisiaj; nie załamujemy się bo dla chcącego nic trudnego. Jak pisałam wcześniej tematem jest Gaja Zielona Ziemia czyli koncepcja w pełni EKO:) To mi się podoba zwłaszcza że jak pisałam wcześniej mam świetny materiał w postaci foli fotograficznej. Materiał był zostało tylko: projekt sukienka, makijaż, fryzura i modelka.....hmmmmm nie wiele ;]
ALE.......
Więc jak sam temat mówi....nadszedł czas mojego pierwszego zaliczenia w Wyższej Szkole Artystycznej......hmmmmm jest już jutro więc czeka mnie długa noc dzisiaj; nie załamujemy się bo dla chcącego nic trudnego. Jak pisałam wcześniej tematem jest Gaja Zielona Ziemia czyli koncepcja w pełni EKO:) To mi się podoba zwłaszcza że jak pisałam wcześniej mam świetny materiał w postaci foli fotograficznej. Materiał był zostało tylko: projekt sukienka, makijaż, fryzura i modelka.....hmmmmm nie wiele ;]
ALE.......
parę tygodni temu udało mi się wziąć w rączkę kredki, ołówki, pastele i pisaki
i stworzyć chyba z milion projektów i dojść do ładu i składu tego jedynego
I efektem moich całonocnych malarsko-rysunkowych wypocin jest moim zdaniem całkiem niezły projekt
teraz już tylko zostało jego wykonanie...
Najpierw trzeba było wymyślić na czym zamontować folię, z której robię sukienkę żeby się trzymała, była w miarę wygodna dla modelki. Wpadłam na pomysł wykorzystania materiału streczowego, który ładnie mi się dopasuje do ciała modelki (bo niestety jeszcze jej nie mam aby móc dokładnie tworzyć coś pod jej figurę)
i będę mogła spokojnie spać nie zastawiając się czy sukienka nie zjedzie mi pod wpływem ciężaru modelce do kostek:) Kolejnym moim pomysłem na zabezpieczenie sukienki przed obsuwaniem się był pomysł z gumką którą wszyję nad biustem żeby dodatkowo utrzymywała ciężar.
Wszystko było pięknie, pomysł wydawał się świetny, nawet wpadłam na to, że przed wszyciem gumki trzeba ją najpierw naciągnąć żeby się dopasowała
ale....zawsze musi nas coś zaskoczyć. No właśnie ale jak przyszło do szycia, po wyciągnięciu mojego największego skarba (ponad 150 letniego Singera na ręczną korbkę)
okazało się że nie szyje:( coś po ostatnich moich wynalazkach z szyciem grubych materiałów spowodowało, iż odmówił posłuszeństwa. Także czeka mnie szukanie kogoś kto spróbuje go reaktywować.
Taki obrót zdarzeń spowodował że gumkę wszywałam ręcznie, ale było przedemną jeszcze wszywanie zamka.....no i tu moje robótki ręczne nie są na tyle dobre żeby się o to pokusić więc musiałam wymyślić coś innego.
I powstał pomysł że zamiast zamka zastosuje wiązanie materiału ( i potem całej sukienki) na zasadzie gorsetu.
Pomysł dobry ale wykonanie tragiczne bo okazało się że straciłam bardzo dużo czasu i chyba z 5 zamków bym wszyła w między czasie:P Ale człowiek się całe życie uczy.....
W każdym razie uważam że efekt jaki uzyskałam jest oczekiwanym efektem - spokojnie taka koncepcja może robić pod bazę każdej sukienki. I mamy pewność że nie stanie się ona jedno razowym bardzo pracochłonnym wykonaniem ale będzie ją można wykorzystać do innych sesji:)
Po tym wszystkim lekko zniechęcona zabrałam się za doczepianie folii.....
Jak na razie efekt słaby, ale uwierzcie teraz jak patrzę gdy gorset jest cały prawie skończony jest superr.
Obiecuję jutro dodać dalsze postępy mojej Eko Gai
sobota, 31 grudnia 2011
piątek, 30 grudnia 2011
Makijaż sylwestrowy
Kochani, zbliża się sylwester a nawet można powiedzieć, że to już jutro. Zatem trzeba by było pomyśleć o jakimś pięknym wieczorowym makijażu:]
W tym roku tak jak w przypadku ubrań bardzo modne są cekiny i koronki, tak samo mamy zezwolenie na nutkę szaleństwa na oczach. Także można odgrzebać z czeluści pokoi jakieś świecidełka i sprytnie je umieścić na twarzy.
Oprócz tego obowiązkowe stały się w tym roku sztuczne rzęsy, jednak ja powiem tak uroku one dodają i na pewno oko wygląda zalotnie, kobieco i wyraziście ale nie zakładałbym ich na całonocną imprezę.
Powód, rzęsy na paskach gdy nie są dobrze dopasowane bądź też gdy klej jest średniej jakości lubią się odkleić w kąciku i wygląda to bynajmniej śmiesznie
Co do rzęs to jest ich cała masa, pod względem kształtu, koloru, długości czy dodatków.
.
Ja jednak tak jak mówiłam trochę się boję tych rzęs na całonocne imprezy bo często się zdarza, że widzimy elegancko ubraną kobietę i patrząc na nią zastanawiamy co jest nie tak z jej makijażem, podchodzimy bliżej w celu przeanalizowania potencjalnych błędów (aby wyciągnać wnioski) a widzimy, że każdy pasek z rzęsami żyje własnym życiem. Czasem jest to faktycznie sprawka niezbyt dobrej jakości kleju (te które są dodawane do rzęs to nadają się raczej tylko do sesji zdjęciowych albo krótkich pokazów, najlepiej jest zainwestować w dodatkowy klej). Co mogę polecić to klej DUO - większości znany
Bardzo dobrze się trzyma, jest bezbarwny i bezzapachowy. Cena nie wygórowana bo ok 25zł za 14g które starcza na kilometry rzęs.
Tak jak mówiłam preferuję kępki:]
Jak dla mnie ktoś kto na to wpadł był geniuszem. Stosuje je do makijaży ślubnych, wieczorowych i na sesjach. Dają dużo bardziej naturalny efekt, można dozować sobie gęstość ich ułożenia, długość (ponieważ mamy co najmniej 3 wielkości do wyboru S,M i L). Koszt takich kępek to ok 12zł do 20zł w drogeriach, i powiem szczerze że nie ma sensu przepłacać i kupować nie wiadomo jak porządnych i drogich bo po wymalowaniu tuszem do rzęs wyglądają one identycznie co te z wyższych półek.
Tutaj dla porównania oczko bez kepek
I po dodani kępek, widać od razu, że oko staje się wyrazistsze (oczywiście trzeba wziąć poprawkę, że jest ono pomalowane i to dodatkowo wzmaga intensywność) kępki powiększają nam oko poprzez otworzenie zewnętrznego kącika.
Dobrze, więc wracając do sedna sprawy, miałam pisać o makijażach sylwestrowych:] Więc możemy wybrać na tę noc coś bardziej klasycznego typu smokey eye (można wykonać je różnymi kolorami cieniując nie koniecznie tylko w czerni).
Kolejnym pomysłem są twórcze kreski na powiece ruchomej, można je dodać na wcześniej nałożone cienie, albo wykonać na jasnym bazowym cieniu.
Więc zmierzając do końca, najmodniejsze w tym roku sylwestrowe brokaty i cyrkonie :] Oj można poszaleć....
Tutaj mamy bardzo fajną sprawę bo jest to brokat w żelu, który delikatnie nakładamy opuszkiem palca na powiekę z naniesionymi wcześniej cieniami. Trzeba tutaj uważać aby nadmiarem żelu z brokatem nie ściągnąć cieni, bądź ich nie wypigmentować. Dlatego najlepiej najpierw jest rozetrzeć w palcach żel do takiego momentu kiedy zacznie ona nam się lepić w palcach i nie będzie zbyt wodnisty. To pozwoli nam nałożyć brokat dokładnie w tym miejscu w którym będziemy chcieli.
Aby wykonać taki makijaż należy najpierw nałożyć ciemny bazowy cień na całą powiekę, a następnie I TUTAJ niezły trik wykorzystujemy najzwyklejszy żel do włosów nakładamy go na powiekę w miejscu gdzie ma się znaleźć brokat jak chwilkę podeschnie (tak aby palec się do niego kleił), wkładamy palec do brokatu a następnie nanosimy na powiekę. To jest wersja fusion:P
Oczywiście istnieją też specjalne żele do nakładania brokatu - koszt ok 40-50zł więc na początek proponuję opcję pierwszą.
I tutaj ostatnia propozycja cyrkonie i wszelkiego rodzaju dodatki jakie da się umieścić na twarzy:) Prosta i krótka sprawa. Podstawą jest dobry klej do rzęs, ponieważ to na nim przytwierdzamy wszystkie elementy jakie dusza zapragnie na twarzy. Jedynie co musi być ona zafixowana aby klej dobrze nam się przykleił w odpowiednim miejscu.
W tym roku tak jak w przypadku ubrań bardzo modne są cekiny i koronki, tak samo mamy zezwolenie na nutkę szaleństwa na oczach. Także można odgrzebać z czeluści pokoi jakieś świecidełka i sprytnie je umieścić na twarzy.
Oprócz tego obowiązkowe stały się w tym roku sztuczne rzęsy, jednak ja powiem tak uroku one dodają i na pewno oko wygląda zalotnie, kobieco i wyraziście ale nie zakładałbym ich na całonocną imprezę.
Powód, rzęsy na paskach gdy nie są dobrze dopasowane bądź też gdy klej jest średniej jakości lubią się odkleić w kąciku i wygląda to bynajmniej śmiesznie
Co do rzęs to jest ich cała masa, pod względem kształtu, koloru, długości czy dodatków.
.
Ja jednak tak jak mówiłam trochę się boję tych rzęs na całonocne imprezy bo często się zdarza, że widzimy elegancko ubraną kobietę i patrząc na nią zastanawiamy co jest nie tak z jej makijażem, podchodzimy bliżej w celu przeanalizowania potencjalnych błędów (aby wyciągnać wnioski) a widzimy, że każdy pasek z rzęsami żyje własnym życiem. Czasem jest to faktycznie sprawka niezbyt dobrej jakości kleju (te które są dodawane do rzęs to nadają się raczej tylko do sesji zdjęciowych albo krótkich pokazów, najlepiej jest zainwestować w dodatkowy klej). Co mogę polecić to klej DUO - większości znany
Bardzo dobrze się trzyma, jest bezbarwny i bezzapachowy. Cena nie wygórowana bo ok 25zł za 14g które starcza na kilometry rzęs.
Tak jak mówiłam preferuję kępki:]
Jak dla mnie ktoś kto na to wpadł był geniuszem. Stosuje je do makijaży ślubnych, wieczorowych i na sesjach. Dają dużo bardziej naturalny efekt, można dozować sobie gęstość ich ułożenia, długość (ponieważ mamy co najmniej 3 wielkości do wyboru S,M i L). Koszt takich kępek to ok 12zł do 20zł w drogeriach, i powiem szczerze że nie ma sensu przepłacać i kupować nie wiadomo jak porządnych i drogich bo po wymalowaniu tuszem do rzęs wyglądają one identycznie co te z wyższych półek.
Tutaj dla porównania oczko bez kepek
I po dodani kępek, widać od razu, że oko staje się wyrazistsze (oczywiście trzeba wziąć poprawkę, że jest ono pomalowane i to dodatkowo wzmaga intensywność) kępki powiększają nam oko poprzez otworzenie zewnętrznego kącika.
Dobrze, więc wracając do sedna sprawy, miałam pisać o makijażach sylwestrowych:] Więc możemy wybrać na tę noc coś bardziej klasycznego typu smokey eye (można wykonać je różnymi kolorami cieniując nie koniecznie tylko w czerni).
Kolejnym pomysłem są twórcze kreski na powiece ruchomej, można je dodać na wcześniej nałożone cienie, albo wykonać na jasnym bazowym cieniu.
Więc zmierzając do końca, najmodniejsze w tym roku sylwestrowe brokaty i cyrkonie :] Oj można poszaleć....
Tutaj mamy bardzo fajną sprawę bo jest to brokat w żelu, który delikatnie nakładamy opuszkiem palca na powiekę z naniesionymi wcześniej cieniami. Trzeba tutaj uważać aby nadmiarem żelu z brokatem nie ściągnąć cieni, bądź ich nie wypigmentować. Dlatego najlepiej najpierw jest rozetrzeć w palcach żel do takiego momentu kiedy zacznie ona nam się lepić w palcach i nie będzie zbyt wodnisty. To pozwoli nam nałożyć brokat dokładnie w tym miejscu w którym będziemy chcieli.
Aby wykonać taki makijaż należy najpierw nałożyć ciemny bazowy cień na całą powiekę, a następnie I TUTAJ niezły trik wykorzystujemy najzwyklejszy żel do włosów nakładamy go na powiekę w miejscu gdzie ma się znaleźć brokat jak chwilkę podeschnie (tak aby palec się do niego kleił), wkładamy palec do brokatu a następnie nanosimy na powiekę. To jest wersja fusion:P
Oczywiście istnieją też specjalne żele do nakładania brokatu - koszt ok 40-50zł więc na początek proponuję opcję pierwszą.
I tutaj ostatnia propozycja cyrkonie i wszelkiego rodzaju dodatki jakie da się umieścić na twarzy:) Prosta i krótka sprawa. Podstawą jest dobry klej do rzęs, ponieważ to na nim przytwierdzamy wszystkie elementy jakie dusza zapragnie na twarzy. Jedynie co musi być ona zafixowana aby klej dobrze nam się przykleił w odpowiednim miejscu.
wtorek, 27 grudnia 2011
Winter inspiration
Jeszcze dodam coś z moich inspiracji na zimowe makijaże:) Może się wam przyda w kreowaniu zimowych pomysłów....
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































